Nadgodziny. Czy warto pracować po 12 godzin dziennie?

przez admin
0 komentarz

Pewnie nie raz słyszałeś o legendarnych nadgodzinach w branży IT i pracy po 12h godzin na dobę. Postaram się dzisiaj wyjaśnić jak sytuacja wygląda na prawdę i czy w ogóle warto robić te nadgodziny. Pracowałem i w małych firmach, i w dużych korporacjach. Miałem do czynienia z sytuacją gdzie nadgodziny były zakazane, kończąc na tym, że każdy w zespole robił nadgodziny, a management, wręcz do nich zachęcał. 

Zazwyczaj nadgodziny wynikają z tego, że projekt jest niedoszacowany. Ktoś podczas estymacji przyjął optymistyczny wariant (który nigdy się nie sprawdza), nie skonsultował się z programistami i zadanie, które zajmuje 2 tygodnie pracy zostało wycenione na 2 dni. Zdarzają się oczywiście sytuacje, kiedy to niekompetencja programistów jest przyczyną nadgodzin, bo pracują wolno, bądź nie są w wstanie poradzić sobie z problemami technicznymi, które powinni być w stanie rozwiązać (ta sytuacja zazwyczaj dotyczy programistów, którzy są już regularami, albo seniorami). 

Czy powinieneś robić nadgodziny?

Wszystko zależy od paru rzeczy, po pierwsze – czy to korporacja, czy może mały startup? 

Jeśli pracujesz w małej, dopiero rozwijającej się firmie, to jest większa szansa, że trafisz na projekt, gdzie będziesz musiał zostawać po pracy. Z drugiej strony zazwyczaj jest to rekompensowane świetną atmosferą w zespole i w przyszłości – potencjalnymi udziałami w firmie. Dodatkowo, to czasami od sukcesu jednego projektu, zależy czy dana firma przetrwa, czy upadnie. 

Jeśli zaś chodzi o korporacje, to pracowałem w pewnej Duńskiej firmie, gdzie nadgodziny były zakazane i to management był odpowiedzialny za takie rozplanowanie pracy, żeby nie trzeba było zostawać po godzinach. Niestety (albo stety), to był wyjątek. W pozostałych firmach, im bliżej deadline, tym większe ciśnienie na robienie dodatkowych godzin. 

Etap kariery

Uważam, że robienie nadgodzin na samym początku zawodowej kariery, jest jak najbardziej ok. Powinieneś wręcz chcieć je robić. Jesteś na etapie uczenia się, odkrywania programowania, jakkolwiek to nie zabrzmi, robienie nadgodzin powinno sprawiać Ci przyjemność. Z biegiem rozwoju kariery zacznij próbować ograniczyć te dodatkowe godziny, żeby uniknąć wypalenia zawodowego. 

Wypalenie zawodowe 

Nie da się cały czas pracować po 12 godzin na dobę. Kilka miesięcy takiej pracy jest do zniesienia, ale po tym czasie zazwyczaj przychodzi wypalenie zawodowe. Chodzisz cały czas zmęczony, nie możesz się skupić, masz za dużo obowiązków i nic Ci się nie chce. Zaczynasz nienawidzić swojej pracy, a coś, co jeszcze niedawno sprawiało Ci przyjemność, teraz powoduje, że na samą myśl robi Ci się niedobrze. Dlatego tak ważny jest rozsądek przy robieniu nadgodzin. Trzeba wiedzieć kiedy przestać i zrobić sobie przerwę. Sam staram się stosować takie przerwy, kilka miesięcy bardzo intensywnej pracy, a później kilka miesięcy luźniejszej – po maksymalnie 8 godzin dziennie. 

Mimo że, w tekście zachęcam, żebyś na pewnym etapie kariery nie robił nadgodzin, to sam notorycznie je robię. Nie wiem, może za bardzo angażuję się w projekt, nad którym pracuję? Mam jednak jedną zasadę, której bezwzględnie przestrzegam – nigdy nie pracuję za darmo. Jeśli nie ma płatnych nadgodzin, to po 8 godzinach wyłączam komputer i zapominam o pracy. Czy to podejście materialistyczne? Owszem, ale z drugiej strony poświęcam swój wolny czas, więc mam pełne prawo oczekiwać za to zapłaty. 

0 komentarz
0

Powiązane

Leave a Comment